wątek z dzikim wysiadaniem jeszcze wróci :D autobus podjeżdża, nie spiesząc się , spokojnie wstaję z siedzenia (tym razem lecę też w butach na szpilce tym razem 3cm a nie 11cm ) nie zahaczając o nic w Dashu :) Wyciągam manatki i spokojnym krokiem udaje się do wyjścia. Dziękuję stewardesie za miły lot i dziękuję,że mogłam drugi raz mieć przyjemność lecieć z tym samym pilotem :) Pogoda w WAW znacznie lepsza niż w GDN. Pytanie do często latających: ,,czy wam się to też zdarzyło?''. 11 maja 2014 roku WAW-GDN nie mogąc dłużej spać, wyruszam z hotelu o 8:00. W związku z piękną pogodą, udaję się na spacer na Krakowskie Przedmiejskie to mojej ulubionej cukiernio-kawiarni. W niej gościłam też w 2012roku wraz z kotem. Następnie autobusem udaję się do Złotych Tarasów. Godzinka mija szybko i wskakuje do autobusu, który zawozi mnie na lotnisko. Boarding Pass Pani mi wydrukowała wczoraj w obydwie strony. Tym razem spotykam się z białym miejsce pod napisem gate. Czas na fotki i filmiki przy kontroli bezpieczeństwa Pani sterująca ruchem kieruje mnie do ostatniego stanowiska. Kontrola przebiega wolno z powodu ludzi przede mną, którzy cały czas pikają w bramce przede mną. Taśma z rzeczami i bagażami cofa się. Potem przesuwa do przodu i znowu cofa.Wariactwo. Ludzie dalej pikają. Moje rzeczy lądują za bramką a ja jestem jeszcze przed bramką,bo ludzie pikają. W końcu Pan odsuwa ich na bok a mnie przepuszcza. Ja nie pikam. Mam jeszcze sporo czasu, więc zaliczam perfumerię i zaczynam cykać ale co to ? Ja chyba śnię, przecież to było na fb smutno też jest w łazience dream mam tym razem bramkę nr 1 sporo ludzi siedzi na krzesełkach a pod rękaw podpięty jest SP-LIM. Zaraz czyżby podmianka na większy? Miał przecież być E170. Ostatecznie pakujemy się się do SP-LIM, którym miałam okazję lecieć do Mediolanu w październiku. Zajmuję miejscówkę 10A. LF 75%. Podczas kołowania wita się z nami kapitan i mówi,że pogoda w Gdańsku jest dobra, 14 stopni. A przed nami chmury burzowe,ale spokojnie ominiemy je a startować będziemy z pasa 29. Lot przebiega spokojnie. W GDN lądujemy o czasie i tuż po wylądowaniu i wyhamowaniu, jeszcze jesteśmy na pasie ludzie już podrywają się po walizki. Jejku gdzie im się śpieszy? Czekałam aż sami jeszcze drzwi otworzą i będą skakać, bo schody nie są tam dla nich ważne. Wyścig :) CDN w postaci linka do filmiku :)